MATEUSZ – Amfetamina Złoty Gral każdego incela. Poznałem go gdy spał pod rurą w źródełku wody oligoceńskiej przy ulicy Kubusia Puchatka w centrum Warszawy . Nie wiedziałem , że był najzdolniejszym gimnazjalistą i licealistą w Wadowicach skąd pochodził Papież Karol Wojtyła . Nie wiedziałem też. Że jego pradziadek napisał słynne : „ Zmory „ za które został wyklęty przez biskupa Sapiechę . Coś mnie jednak nurtowało w postaci Mateusza Zegadłowicza i nie było to uwielbienie warszawskiej bohemy dla kloszarda intelektualisty , potomka Jego Emilencji Zegadłowicza . Ja się raczej nie mogłem nadziwić jak bardzo jego dramat był symbolem tego co dzieje się z współczesną męskością na granicy sacrum i profanum . Zabił go alkohol i amfetamina tak bardzo obecna wśród wadowickiej trudnej młodzieży . W tym samym stopniu jednak zabiło go ciężkie jak skała Syzyfa brzemię dziedzictwa wielkiego Emila . Nie uniósł sławy pradziadka i mimo tytanicznych starań nie zbudował swojej . „Zmory Zegadłowiczów ” – film o fatum wiszącym nad potomkami emila zegadłowicza , których przygniotło dziedzictwo legendarnego autora „ zmór „ i „ motorów „ .
Mateusz Zegadłowicz
Mateusz Zegadłowicz miał wszystko to, o czym marzą wyegzaltowani egocentrycy, od których pękają dziś polskie miasta: talent, intelekt i wielką legendę literacką w korzeniach. Jako dziedzic dorobku Emila Zegadłowicza przygotowywał się do szczególnej misji tak pięknej jak i ciężkiej . Był małym chłopcem kiedy jego ojca Adama Zegadłowicza opiekującego się muzeum Emila Zegadłowicza w dworze w Gorzeniu zabrały demony zatracenia . Te same , które 20 lat później zabrały także jego samego .
Narkotyki i alkohol poznał jako nastolatek . Pierwszą sztukę wystawiał dokładnie w tym samym momencie i to w tym samym dworku, w którym jego pradziadek Emil Zegadłowicz wystawiał niegdyś teatralne jednoaktówki z udziałem aktorskim Karola Wojtyły, kolegi z wadowickiego liceum. Wielki Emil nie mógł przewidzieć w czasach koleżeństwa z przyszłym Papieżem , że kiedyś kościół będzie tak oburzony na jego największe dzieła : „ Zmory „ i „ Motory „ , że dojdzie do konfiskaty drukowanych egzemplarzy . Raz był honorowym obywatelem Wadowic , którego imieniem nazywano ulice a chwilę potem odbierano mu tytuły i konfiskowano powieści . Drogą wyzwolenia z moralnych ucisków szedł Emil Zegadłowicz i tak też czynił jego prawnuk Mateusz i wnuk Adam . Mateusz swoim zatraceniem i śmiercią przypieczętował fatum Zegadłowiczów do końca wierząc , że się podniesie i zasłuży na miejsce w rodzie geniusza . Ostatni Zegadłowicz swoją tragedią przywoła i ożywi słowa pradziadka , które być może dopiero teraz będą usłyszane tak jak chciał autor „Wrzosów „ „ Zmór „ i „ Motorów „ . Wielu ludzi z Warszawy , Krakowa i Wadowic prosiło mnie o to by skończyć ten film . Tak więc niech się stanie wola Zegadłowiczów i ich przyjaciół .
To najlepszy moment by przypomnieć fragment dezyderaty otwierającej tomik poezji : „ Wrzosy „ , który zmarły Mateusz wybrał kiedyś na tekst przysięgi małżeńskiej . Nigdy go jednak nie odczytał . :
„Każdą jasną myślą , każdym uśmiechem wywabiającym , każdym czynem świadomym
Przybliżamy dla ludzkości nową erę , w której nie będzie :
narodów ani państw , wyznań ani kościołów , przemocy ani nienawiści
W nowej erze odnajdzie człowiek swą drogę istotną , wiodącą go do mądrości ostatecznej „
Mateusz spał pod rurą
Dzień, w którym go poznałem, był typowym grudniowym koszmarem. Mateusz spał pod rurą w źródełku wody oligoceńskiej w otoczeniu starych kloszardów warszawskich. Prawnuk legendarnego autora „Zmór”, „Motorów” i „Wrzosów”, czterokrotny przewodniczący samorządu w wadowickiej podstawówce i absolwent renomowanego krakowskiego liceum chrapał na całe źródło skacowany po kolejnym warszawskim wernisażu . Otworzył oczy, usiadł i wydeklamował wiersz Mariana Załuckiego: „Wyrodny Syn”, hymn na rzecz alkoholizmu. Kiedy nie był zajechany, czyli nie śmierdział, dorabiał jako telewizyjny statysta.
Żył od wernisażu do wernisażu, gdzie nie tylko zdobywał alkohol i jedzenie, lecz także znakomicie zorientowany w sztuce współczesnej, angażował się w wyrafinowane dyskusje intelektualne.
W Wadowicach mieszkał w podupadłym domku kompleksu Dworu Emila Zegadłowicza, bez prądu i wody lub u mamy i siostry w maleńkiej kawalerce domu socjalnego. Pomagał matce i siostrze, za co był bardzo ceniony i kochany przez panie domu .
Warszawa ciągnęła go mocniej i dawała to, czego pragnął, głosząc apoteozy narkomanii i alkoholizmu, zatopiony coraz bardziej w egocentrycznym samobójstwie. Tak on sam nazywał swój los, deklarując na tydzień przed śmiercią, że niczego by nie zmienił, bo jego styl jest lepszy niż krótki zryw samounicestwienia , na jaki zdobywa się większość.
Miał 32 lata i myślał, że mimo bałwochwalczych deklaracji pożyje długo i będzie wesoło. Nie wygrał z przygniatającą legendą Emila Zegadłowicza i z własnymi diabłami, które karmił dobrze. Zniszczył się jak jego ojciec Adam i zabrał ze sobą to, w co obydwaj wierzyli… nadzieję, że potomek Emila pomnoży dorobek i rozsławi go na cały świat. Genialna i wyzwalająca dla jednych a obrazoburcza i rozbuchana dla innych , literatura Emila Zegadłowicza ujrzy znowu światło wielu umysłów . W tym filmie zmory Zegadłowiczów staną wreszcie po właściwej stronie i pomogą wydobyć sens walki Emila Zegadłowicza o wolność człowieka i prawo do manifestowania namiętności ciała i intelektu . Śmierć jego prawnuka w tym kontekście to usłyszany głos z otchłani . Głos smutnego przeznaczenia i ostrzeżenie dla wszystkich .
Cezary Ciszewski dokumentuje ludzi ulicy, kontestatorów i wybitnych buntowników. Autor najbardziej radykalnego filmu o zatraceniu w piekle narkotykowym „Wolność jest Darem Boga, którego sam stał się ofiarą. Mateusza Zegadłowicza spotkał 5 lat temu wśród warszawskich uliczników i artystów. Do ostatnich jego dni dokumentował piętno legendy wielkiego Emila Zegadłowicza .
Pamiętajcie, że każda pomoc ma znaczenie, niezależnie od jej wielkości. Razem możemy stworzyć coś, co ma szansę nie tylko na zmianę perspektywy, ale także na realną pomoc tym, którzy zmagają się z podobnymi problemami.
Informacje z mediów o śmierci Mateusza Zegadłowicza
Mateusz ukończył V Liceum Ogólnokształcące im. Augusta Witkowskiego w Krakowie, następnie zdobył tytuł licencjata na Akademii Ignatianum w Krakowie. Dyplom magistra uzyskał z kolei na Uniwersytecie Warszawskim.
W czasach licealnych angażował się w lokalną politykę a także w działania kulturalne miasta. Grywał także epizody w różnych produkcjach telewizyjnych. W przeszłości przewodnik, w tym także w muzeum w Dworku Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym.
Był również koordynatorem Klubu Tygodnika w Wadowicach, organizując m.in. cieszące się sporym powodzeniem spotkania z pisarzami.
Amfetamina
Na Podkarpaciu amfetamina stanowi drugą po marihuanie najpopularniejszą nielegalną substancję psychoaktywną wśród młodzieży, po którą znacznie częściej sięgają nastoletni chłopcy niż dziewczęta. Choć wskaźnik przestępczości narkotykowej w tym regionie jest jednym z najniższych w kraju, lokalne służby wciąż zabezpieczają dziesiątki kilogramów tego stymulantu rocznie.
Amfetamina- skala spożycia przez młodzież
Badania przeprowadzone wśród podkarpackich uczniów wskazują, że zainteresowanie amfetaminą rośnie wraz z wiekiem nastolatków. Wśród młodzieży na wczesnym etapie nastoletnim kontakt z tą substancją przynajmniej raz w życiu deklarowało 3,5% chłopców oraz 1,8% dziewcząt, natomiast w szkołach średnich odsetek ten rośnie do 5,2% u chłopców i 1,9% u dziewcząt. Wyniki te jednoznacznie dowodzą, że to płeć męska stanowi na Podkarpaciu grupę podwyższonego ryzyka w kontekście inicjacji stymulantami.
Dostępność narkotyków w szkole
Istotnym problemem z perspektywy profilaktyki uzależnień jest pozyskiwanie substancji psychoaktywnych przez uczniów w środowisku szkolnym. Według raportów dotyczących narkomanii w województwie podkarpackim, 2% badanej młodzieży wskazało teren szkoły jako bezpośrednie miejsce zaopatrywania się w amfetaminę. Ten wynik plasuje amfetaminę na trzecim miejscu pod względem dostępności w placówkach edukacyjnych, zaraz za marihuaną (6,6%) oraz nowymi substancjami psychoaktywnymi, czyli dopalaczami (3,4%).
Działania policji a podaż narkotyków
Województwo podkarpackie notuje najmniej wszczętych postępowań o przestępstwa narkotykowe w Polsce w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców, jednak lokalny rynek stymulantów pozostaje w pełni aktywny. W 2025 roku podkarpaccy policjanci wytypowali 620 osób podejrzanych o przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i stwierdzili łącznie 1315 takich czynów. W trakcie tych działań funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 476 kilogramów różnych środków odurzających, w tym 28 kilogramów samej amfetaminy.

Dodaj komentarz